Małe, a cieszy? fot. citizenerased.quicksnake.pl

Są takie rzeczy, które występują tylko raz w roku, ale z całą pewnością możemy stwierdzić, że będą! Jedną z takich rzeczy jest ceremonia rozdania Nagród Akademii Filmowe – popularnych Oscarów. Która z animacji okazała się najlepsza według Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej?

W tym roku o tytuł najlepszego długometrażowego filmu animowanego walczyły trzy tytuły:

YouTube Preview Image

Toy Story 3

Co tu dużo pisać, wynik był łatwy do przewidzenia i Oscara w tej kategorii zgarnął produkt Pixara. Czy jednak należy uznać to za słuszny wybór? Biorąc pod uwagę fakt, iż to właśnie Toy Story 3 nominowane było również w kategorii Najlepszy Film Roku, to stosunkowo dziwny byłby inny werdykt jury. Dla mnie jednak osobiście zwycięzcą powinien być francuski Iluzjonista. Jego twórca, Sylvain Chomet, udowodnił, że nawet w XXI wieku, gdzie wszechobecna jest technologia 3D (ot, w Toy Story 3 też była…), da się zrobić klasyczną animację, która zachwyci widza. Ba, weźmy jeszcze pod uwagę fakt, że w filmie Chometa dialogi niemal nie występują! Jedyne kwestie jakie idzie usłyszeć w filmie to francuskie „dziękuję”. Cały nastrój i klimat budowany jest za pomocą animacji, jak i muzyki. I może właśnie dlatego ustąpiło to Pixarowi? Niemniej brawa należą się Chometowi za odwagę, aby pokazać teoretycznie coś, co odstępuje od trendów mody, a jednak potrafi zachwycić i zdobyć serce widza…

Co do Jak wytresować smoka to do tej pory nie bardzo wiem dlaczego został nominowany… Jakoś specjalnie nie zachwycał ani jakością animacji, ani przesłaniem wynikającym z fabuły – ot, dobry film od DreamWorks’a, ale nic więcej…

W przypadku porównania budżetów wszystkich trzech nominowanych w tej kategorii filmów otrzymamy ciekawą konkluzję:

  • Toy Story 3 – 200 milionów $
  • Jak wytresować smoka – 165 milionów $
  • Iluzjonista – 17 milionów $

To ja jednak poproszę dziesięć animacji w stylu Iluzjonisty niż jedną Pixarową…

YouTube Preview Image

Iluzjonista

Drugą oscarową kategorią ważną ze względu animacji jest oczywiście Najlepszy Krótkometrażowy Film Animowany. Nominowanych było standardowo pięć filmów:

  • The Losing Thing
  • Madagascar, carnet de voyage
  • Let’s Pollute
  • Noc i Dzień
  • The Gruffalo

Przyznam szczerze, że krótkometrażowe animacje jak co roku przedstawiały badzo wysoki poziom i gdybym miał wskazać tę jedną jedyną, która zasługiwałaby na nagrodę akademii, próbowałabym się wykpić w jakikolwiek sposób… Ku zaskoczeniu wielu, którzy obstawiali krótkometrażówkę Pixara (Noc i Dzień) statuetkę zgarnęło The Losing Thing – animacja oparta na książce dla dzieci autorstwa Shauna Tana. Wspaniała opowieść o uczuciach młodych ludzi, których często brakuje dorosłym… Warto obejrzeć jednak nie tylko nagrodzoną produkę, ale wszystkie pięć nominowanych.

Kolejne Oscary już za niespełna rok. Czy za dwanaście miesięcy będziemy jeszcze bardziej zaskoczeni poziomem światowych animacji? Czy polskie animacje mają szansę zdobyć w końcu jakieś nagrody? Jak Wy oceniacie tegoroczną galę i przyznane nagrody?

Wszystkie posty dotyczące Oscarów 2011: